Modelarstwo Pawła Piwońskiego
 
     
  Dokumentacja | Narzędzia | Techniki | Galerie | Projekty | Nowości | Linki | Prawa autorskie

 
     
 

 
 
 
     
 

Grumman Hellcat F Mk.I, Matchbox, skala 1:72

Hellcat F Mk.I, skala 1:72

Historia powstania

Historię tego samolotu umieściłem na mojej stronie Historia Lotnictwa. Zapraszam tam wszystkich zainteresowanych.

Opis budowy modelu

Model ten miał powstać w jednym z mini projektów organizowanych na forum UAMF (http://www.uamf.org).

Sfotografowałem elementy zestawu przed budową (tego wymagały założenia prowadzącego projekt). Fotki zamieszczam poniżej.

Hellcat F Mk.I, skala 1:72 Hellcat F Mk.I, skala 1:72 Hellcat F Mk.I, skala 1:72
Hellcat F Mk.I, skala 1:72 Hellcat F Mk.I, skala 1:72  

Życie pokazało, że nie da się zrobić w danym czasie więcej niż to jest możliwe. Stąd model na pewien czas wylądował na półce, jako kolejny rozpoczęty zestaw. Mając chwilę czasu wybrałem go jako jeden z najbliższych do ukończenia.

Rozpocząłem jego budowę od wycięcia połówek z ramek. Na burcie jednej z nich była data wyprodukowania formy. "Model prawie tak stary jak ja ... ;-)" - ot takie sobie myśli.

Hellcat F Mk.I, skala 1:72

Oczyściłem najpierw połówki kadłuba, podstawowe elementy skrzydeł, podwozia i silnika. Głównie po to żeby pokryć je lakierem akrylowym Pactra w kolorze Interior Green i czarnym lakierem akrylowym z palety Vallejo.

Hellcat F Mk.I, skala 1:72 Hellcat F Mk.I, skala 1:72 Hellcat F Mk.I, skala 1:72

Gdy schnęły elementy pomalowane na Interior Green, zabrałem się za dopracowanie detali malowania silnika. Metodą suchego pędzla naniosłem w kolorze farbę olejną w kolorze aluminium. Niektóre krawędzie uproszczonej obudowy reduktora obrotów podkreśliłem miękkim ołówkiem artystycznym.

Hellcat F Mk.I, skala 1:72

Nastepnie pomalowałem na kolor Duck Egg Green tylne kółko wraz ze stelażem. Gotowy silnik wkleiłem do osłony z wlotem powietrza do chłodnicy.

Hellcat F Mk.I, skala 1:72 Hellcat F Mk.I, skala 1:72

Skleiłem skrzydła. Miejsca złączeń pokryłem szpachlą Gunze w płynie, o gradacji 500.

Hellcat F Mk.I, skala 1:72

Tylne kółko zostało pomalowane na czarny kolor. Po wyschnięciu czarnego lakieru wkleiłem je w przygotowane do tego miejsce w ogonie kadłuba. Wkleiłem pomalowane siedzisko pilota i skleiłem dwie połówki kadłuba.

Hellcat F Mk.I, skala 1:72 Hellcat F Mk.I, skala 1:72 Hellcat F Mk.I, skala 1:72

Po wyschnięciu kleju zaszpachlowałem miejsca połączeń kadłuba. Było to niestety koniecznym zabiegiem. Podczas szlifowania, straciłem przez to część delikatnych wypukłych linii podziału blach na miejscach złączeń.

Przy okazji przeszlifowałem skrzydła. Odciąłem dość prymitywnie odlane lufy uzbrojenia i naznaczyłem delikatnie miejsca wiercenia pod otwory mocowania nowych luf z igieł lekarskich.

Hellcat F Mk.I, skala 1:72 Hellcat F Mk.I, skala 1:72

Po przeszlifowaniu wszystkich złączeń kadłuba zamaskowałem odsłonięty kawałek wnętrza. To co nie było zasłonięte (tablicę przyrządów, "celownik"... i osłonę tablicy) pomalowałem na czarny kolor.

Hellcat F Mk.I, skala 1:72 Hellcat F Mk.I, skala 1:72

Sklejone elementy silnika przykleiłem do przodu kadłuba. Nie byłem pewien czy przeszlifowanie obrysu silnika z pokrywami kadłubowymi jest konieczne. Ostatecznie jednak zeszlifowanie na mokro dało właściwe przejście obrysu silnika z przednimi osłonami.

Hellcat F Mk.I, skala 1:72 Hellcat F Mk.I, skala 1:72

Podwieszany zbiornik paliwa był raczej dobrze spasowany. Zaszpachlowałem jedynie drobne ubytki na złączeniu obydwu części.

Hellcat F Mk.I, skala 1:72 Hellcat F Mk.I, skala 1:72 Hellcat F Mk.I, skala 1:72
  Hellcat F Mk.I, skala 1:72  

Na początku budowy założyłem, że nie będzie żadnych pasów na fotelu pilota. Jednakże po złożeniu kadłuba, wnętrze było zbyt puste. Co prawda połówki były już sklejone, ale ... czemu nie zrobić pasów z wąskich rolek taśmy Tamiya ?

Pasy biodrowe zrobiłem z kawałków taśmy o szerokości 1 mm. Dodałem do nich klamry skręcone z wielożyłowego drutu miedzianego z przewodu ze starych tanich bazarowych słuchawek.

Pasy naramienne zrobiłem z kawałków taśmy o szerokości 0,7 mm. Nie dorabiałem żadnych klamerek i zapięć.

Wklejenie wymagało trochę uwagi, ale nie było zbyt kłopotliwe. Mam naukę na przyszłość, żeby takie rzeczy robić przed sklejeniem połówek kadłuba.

Hellcat F Mk.I, skala 1:72 Hellcat F Mk.I, skala 1:72 Hellcat F Mk.I, skala 1:72

Osłona kabiny była dobrze spasowana do dolnego obrysu. Jednakże między grzbietem kadłuba a tylnymi okienkami widać było szczelinę.

Z tego też powodu, nałożyłem na miejsca łączeń szpachlę w płynie o gradacji 500. Po ok dwóch godzinach zebrałem nadmiar wacikiem namoczonym w zmywaczu do farb akrylowych Wamod.

Hellcat F Mk.I, skala 1:72 Hellcat F Mk.I, skala 1:72 Hellcat F Mk.I, skala 1:72
  Hellcat F Mk.I, skala 1:72  

Mając ogradowane statecznki poziome, zabrałem się do ich przyklejanie. Aby nie opadaly podczas schnięcia kleju, postawiłem kadłub pionowo.

Patrząc z góry na siatkę pomiarową na macie, mogłem ustawić poprawnie kąt stateczników względem statecznika pionowego. Tak ustawiony kadłub odstawiłem do czasu utwardzenia spoiny.

Hellcat F Mk.I, skala 1:72

Przeszlifowane śmigło zamocowałem w uchwycie. Pomalowałem na zółto końcówki lakierem Tamiya XF-3 Flat Yellow. Resztę powierzchni śmigła pomalowałem na kolor czarny. Po wyschnięciu farby całość pokryłem bezbarwnym błyszczącym lakierem akrylowym.

Hellcat F Mk.I, skala 1:72 Hellcat F Mk.I, skala 1:72

Po malowanu śmigła zabrałem się za dalsze malowanie osłon podwozia. Zamaskowane zostały wewnętrzne powierzchnie osłon. Lakierem z zestawu Vallejo o kolorze 71.302 Sky type S pomalowałem pozostałe powierzechnie.

Hellcat F Mk.I, skala 1:72 Hellcat F Mk.I, skala 1:72

W trakcie schnięcia lakieru na śmigle i osłonach podwozia przykleiłem stateczniki poziome. Spoiny wymagały dodatkowego uzupełnienia szpachlą w płynie. Nadmiar szpachli usunąłem z miejsc łączenia szpatułką higieniczną, zamoczoną wcześniej w zmywaczu do lakierów akrylowych firmy Wamod.

Hellcat F Mk.I, skala 1:72

W następnej kolejności wziąłem na warsztat długo leżące skrzydła, z nawierconymi już otworami pod lufy km-ów.

Rozwierciłem otwory do średnicy 0,9 mm, co odpowiadało średnicy medycznych igieł jednorazowych. Kawałki igły były odcinane pilnikiem igłowym o przekroju półokrągłym. Nierówności były wykańczane pilnikiem do paznokci i papierem wodnym.

Przygotowane odcinki luf były przyklejane za pomocą kleju cyjanoakrylowego w żelu o dłuższym czasie wiązania. Pozwoliło to na korektę położenia wklejanych elementów.

Efekty można zobaczyć na poniższych zdjęciach.

Hellcat F Mk.I, skala 1:72 Hellcat F Mk.I, skala 1:72

Po tych "zabiegach" skrzydła były gotowe do przyklejenia do kadłuba.

Trochę się obawiałem o utrzymanie symetrii z racji luzu w miejcach na wpusty w kadłubie. Okazało się, że nałożony na wpusty klej bardzo dobrze pozycjonuje skrzydła.

Symetria wzglętem usterzenia poziomego została utrzymana bez pomocniczych usztywnień.

Hellcat F Mk.I, skala 1:72

Cdn ...

Podsumowanie

Czeka na zakończenie budowy modelu ...

Lakiery

  • Vallejo Model Air 71.057 Black
  • Vallejo Model Air 71.302 Sky type S
  • Vallejo Model Air 065 Steel
  • Pactra A35 Interior Green
  • Tamiya XF-3 Flat Yellow

 
     
 
 
     
  07.03.2018 © Modelarstwo PawłaP