Modelarstwo Pawła Piwońskiego
 
     
  Dokumentacja | Narzędzia | Techniki | Galerie | Projekty | Nowości | Linki

 
     
 

 
 
 
     
 

Heinkel 112 B-1, RS Model, skala 1:72

Heinkel 112 B-1, RS Model, skala 1:72

Pewnego dnia moją uwagę zwrócił zalegający w moich warsztatach zestaw modelu He-112 z firmy RS Model. Czekał na swoją kolej już od kilku miesięcy i chyba nadszedł czas na jego sklejenie.

Historia samolotu

Historia samolotów He-112 w Japonii to nie do końca rozwiązana sprawa z racji rozbieżności pomiędzy opiniami publikowanymi w różnych materiałach źródłowych. Ten mały artykuł jest próbą przybliżenia i uporządkowania dotychczas opublikowanych faktów w tym temacie.

Z powodu utraty zamówienia na samoloty po przegranym konkursie Ernst Heinkel zabiegał w RLM o zgodę na produkcję eksportową oraz sprzedaż licencji. Ernst Udet udzielił mu wówczas zgody na eksport dostarczając odpowiednią zgodę do Rostocka. Z miejsca rozpoczęto dużą kampanię reklamową w Europie i na Dalekim Wschodzie.

Japonia była pierwszym klientem zakładów Heinkla w kwestii zakupu He-112 B-0. Pierwsze cztery egzemplarze zostały wysłane z Niemiec już w grudniu 1937 roku. Zamówienie opiewało na 30 sztuk z możliwością rozszerzenia na dalsze 100. Jednakże japońskie materiały potwierdzają odbiór tylko 12 egzemplarzy z zamówienia, a źródła publikowane w Europie mówią o odbiorze pełnego zamówienia w liczbie 30 egzemplarzy. Samoloty te miały mieć możliwości nawiązania równorzędnej walki z nowymi samolotami ZSRR wprowadzonymi na front w Chinach, oraz Lotnictwo Cesarskiej Marynarki Wojennej chciało ich użyć do ochrony swych lotnisk polowych.

Pierwszym odebranym przez delegację japońską samolotem był prototyp He-112 V5 (W.Nr. 1951, nr.rej. D-IIZO). Jego budowę zakończono 7 lipca 1936 roku. Uzbrojenie początkowo planowane na dwa 20 mm działka zamontowane w skrzydłach i dwa km-y kal. 7,92 mm MG17 zamontowane w kadłubie, zredukowano tylko do karabinów maszynowych zamontowanych w kadłubie (zamontowano je w Rostocku 15 marca 1936 roku). Silnik był taki sam jak w prototypie V4 - Jumo 210 Da. Jedyną różnicą było użycie metalowego dwułopatowego śmigła firmy Schwarz. Był to pierwszy samolot który został zaprezentowany w Berlinie. Pilot Wilhelm Leo Conrad wykonał na nim w dniach 6-7 października 1936 roku przelot Travemunde - Rechlin - Berlin - Staaken. Cel przelotu nie znany. Samolot planowano użyć do prac doświadczalnych w ośrodku badawczym w Peenenmunde. Ostatecznie w marcu 1937 roku sprzedano go Japońskiej Cesarskiej Marynarce Wojennej jako samolot ofertowy do zamówienia 30 samolotów w wersji He-112 B-0. Tam w ośrodku badawczym w Yokosuka Kokutai poddano go testom porównawczym. Wyniki wypadły poniżej oczekiwań. Ocenie poddano możliwości lotno-pilotażowe (w szczególności zwrotność), oraz stopień skomplikowania konstrukcji. Testy porównawcze były prowadzone z samolotem A5M2 Claude.

O ile doceniono większą prędkość poziomą to zwrotność samolotu nie była zadowalająca. Zbyt skomplikowana budowa silnika rzędowego chłodzonego cieczą w porównaniu do prostszej budowy silnika gwiazdowego oponenta w zasadzie postawiła kropkę nad "i", co do odrzucenia maszyny Heinkla na podstawowy samolot Lotnictwa Cesarskiej Marynarki Wojennej. Dalszą konkluzją była rezygnacja z rozszerzenia zamówienia o następne 100 maszyn.

Po testach używano go jako pomoc naukową. Samolot ten latał tam pod oznaczeniem ]AH-1. Samolot miał czerwony statecznik pionowy, naniesione na kadłub i skrzydła Hinomaru, oraz był najprawdopodobniej pomalowany na kolor podstawowy RLM02. Wg innych źródeł był on w pozostawiony w naturalnym kolorze metalowego poszycia.

Prototypem He-112 V9 był jedynie prezentowany jako demonstrator marketingowy wersji B-1 m.in. przedstawicielom Japonii. Wiadomo też że loty na tym samolocie odbywali piloci japońscy. Pośrednim dowodem na to mogą być dwie retuszowane fotografie tego samolotu (jedna w locie, druga podczas postoju), z których jedna była znaleziona w albumie ambasadora Japonii w USA.

Do Japonii dostarczono również dwa zakupione samoloty tzw. Null-Serie He-112 A-05 (W.Nr. 1959) i A-06 (W.Nr. 1960). Zostały one wyprodukowane w marcu 1937 roku i oblatane jeszcze w tym samym miesiącu. Były wyposażone w silniki Jumo 210C (tak samo jak samoloty serii B-0). Możliwe że dostarczono je w tym samym terminie co pierwsze samoloty serii B-0.

W związku z tym że testy oceniające przydatność wypadły słabo, wszystkie zakupione samoloty przeznaczono do celów dydaktycznych i treningowych. Wiadomo też że jeden egzemplarz z odebranej partii maszyn został później zakupiony na potrzeby II Wydziału Politechnicznego Uniwersytetu Tokijskiego.

W Cesarskiej Marynarce Wojennej w oficjalnych dokumentach samolot określano jako myśliwiec bazowy Heinkel model 112 (A7He1).

Źródła europejskie mówią o sprowadzeniu sześciu samolotów wersji E/B-0 (W.Nr.1969, W.Nr.2001 - 2005), co przy trzech wcześniejszych maszynach daje nam liczbę łączną dziewięciu egzemplarzy. Samoloty te nie miały w zakładach produkcyjnych malowanych oznaczeń niemieckich i te z numerami W.Nr. 2001-2005 były wyprodukowane w kwietniu i maju 1937 roku. Maszyna z numerem W.Nr.1969 była używana w testach od marca 1937 roku. Prawdopodobnie wszystkie te maszyny te były malowane w całości na kolor jasno szary RLM 63. W dokumentacji niemieckiej figurują one pod oznaczeniem He-112 E/B-0.

Dodatkowo wspomina się o dwudziestu jeden samolotach wersji He-112 E/B-1. Nie uznaje się za eksportowy egzemplarz samolotu He-112 V5. Jako że strona japońska mówi o potwierdzeniu odbioru dwunastu maszyn (prawdopodobnie z V5 i V11) to pozostają jeszcze dwie maszyny (lub trzy jeśli nie uwzględni się V5) w wersji B-1 (z silnikiem Jumo 210Ea), które mogły dotrzeć do Japonii.

Samoloty serii He-112 E/B wysłane w drugiej transzy do Japonii były wg literatury polskiej wcielone tymczasowo w lipcu 1938 roku na stan JG IV/132. Po zakończeniu tzw. "kryzysu sudeckiego" miały one wrócić do zakładów Heikla i pod koniec 1938 roku wysłano je do pierwotnego odbiorcy - czyli Japonii.

Prawdopodobnie ostatnią (w kolejności) odebraną maszyną był prototyp He-112 V11 (W.Nr. 2254, nr.rej. D-IRXS) który był wyposażony w silnik DB600Aa zamówiony przez stronę japońską. W źródłach japońskich jest on opisywany jako zamówiony prototyp V12. Początkowo miał zamontowany silnik Jumo 211A, później zamontowano mu silnik DB600Aa. Swój pierwszy lot wykonał 27 kwietnia 1938 roku w Marienehe. Początkowo był on planowany jako wzorcowy samolot pokładowy serii He-112C-0 i miał być sprzedany później do Węgier. Jednakże w maju 1938 roku został sprzedany do Japonii i był tam używany tam do celów testowych.

Po wojnie znaleziono w Japonii jeden egzemplarz samolotu He-112 ze zdemontowanymi skrzydłami. Tabliczka znamionowa tego samolotu zawierała następujący opis : "Ernst Heinkel Flugzeugwerke G.m.b.H. Rostock. Typ: He 112, Fabr.Nr.:FL.EX.2, Baujahr:KM.2.38 H26.". Na podstawie daty produkcji oraz oznaczenia EX w numerze fabrycznym można wnioskować że mógł to być jeden z egzemplarzy He-112 E/B-1. Jednakże odczuwa się brak w opublikowanych materiałach dokumentacji fotograficznej jakiejkolwiek maszyny w wersji He-112 E/B w barwach japońskich. Jedyną sfotografowaną maszyną w barwach japońskich jest prototyp He-112 V5.

Użyte materiały źródłowe:

  • "Handbook of Japanese Aircraft 1910-1945", Model Art. 327
  • Denes Bernard, "Heinkel He 112 In Action" No.159, Squadron/Signal Publications
  • Seweryn Fleisher, "Heinkel 112" Nr. 164, Wydawnictwo Militaria, Warszawa 2002
  • Tadeusz Januszewski, Krzysztof Zalewski, "Japońskie samoloty marynarki 1912-1945" cz.I, Wydawnictwo Lampart, Warszawa 2000

Opis budowy modelu

Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72

Zestaw w pudełku prezentował się przyzwoicie. Delikatne i wgłębne linie podziału blach, oraz przejrzysta instrukcja były dobrymi argumentami do rozpoczęci jego budowy. Dokładność detali wnętrza nie zachwycała dokładnością, ale nie stanowiło to dla mnie jakiegoś problemu.

Po prostu zdecydowałem się na budowę wnętrza prosto z zestawu z otwartą kabiną, z dodanymi jedynie pasami pilota z zestawu Eduarda zawierającego pasy do samolotów Luftwaffe. Jedynie materiał z jakiego wykonano wypraskę nie był dobry do obróbki. Był miękki - podobnie jak w niektórych starszych modelach Hellera.

Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72
  Heinkel 112 B-1, skala 1:72  

Po wstępnym przygotowaniu, pomalowałem elementy kokpitu lakierem RLM 02 z palety Testors Authentic.

Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72

Następnym krokiem było pomalowanie detali kokpitu na specyficzne dla nich kolory. W tym przypadku użyłem farb akrylowych Pactry, które nanosiłem pędzlami o numerze 0 i 00.

Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72

Dla uzyskania lepszego efektu trójwymiarowości zdecydowałem się na użycie kilku prostych technik. Jako pierwszą użyłem technikę "suchego pędzla" w celu uwypuklenia krawędzi.

Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72
  Heinkel 112 B-1, skala 1:72  

Drugim krokiem było przygotowanie suchych pasteli. Użyłem w tym celu papieru ściernego - po to aby zetrzeć je na proszek. Potrzebne odcienie mogłem uzyskać dzięki zmieszaniu posiadanych pasteli. Mniejszy pędzelek użyty został do nanoszenia startej pasteli.

Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72

Drugi większy pędzelek posłużył do usunięcia nadmiaru naniesionej pasteli. Po usunięciu pasteli powierzchnię zabezpieczyłem warstwą półmatowego bezbarwnego lakieru akrylowego firmy Testors. Lakier nanosiłem aerografem.

Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72

Gotowe elementy wnętrza zostały sklejone, a kadłub został zamknięty poprzez sklejenie połówek. Skrzydła także zostały sklejone w całość.

Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72

Jako że zestaw to typowy short-run o wykończenie powierzchni zajęło mi trochę czasu, sporo szpachlówki Mr.Surfacer f-my Gunze Sangyo. Dobrym wypełniaczem okazał się także klej cyjanoakrylowy. Rurka Pitota została wykonana z igły lekarskiej (przyciętej pilnikiem) i została wykończona za pomocą papieru ściernego.

Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72

Główne powierzchnie były gotowe do pomalowania. Taśma Tamiya posłużyła do przytrzymania elementów radiatora, oraz do zamaskowania wnętrza kabiny.

Jako pierwsze zostały pomalowane na kolor RLM 02 powierzchnie wokół osłony kabiny, wnętrza komór podwozia, oraz wewnętrzne powierzchnie radiatora. Na kolor czarny zostały pomalowane elementy radiatora. Detale zostały uwypuklone za pomocą naniesienia srebrnej farby metodą "suchego pędzla".

Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72
  Heinkel 112 B-1, skala 1:72  

Osłona kabiny została podzielona na trzy części. Obróbka i spasowanie zajęło mi dwa dni. Z montażem i przyklejeniem był mały problem, ponieważ zestaw nie ma zaznaczonych żadnych miejsc mocowania oszklenia kabiny.

Osłona kabiny została przyklejona klejem Tamiya Extra Thin Cement. Drugą ręką trzymałem delikatnie vacu osłony, aż do wyschnięcia kleju (do ok. 30 sekund). Po wyschnięciu kleju pokryłem miejsca złączeń szpachlą Mr.Surfacer. Po wyschnięciu obrobiłem spoiny papierem ściernym.

Antena została zamocowana w wywierconym przeze mnie otworze w osłonie tuż przed przyklejeniem osłony do kadłuba.

Po tej całej operacji zamaskowałem wszystkie części osłony kabiny. Następnie pomalowałem je na kolor RLM 02.

Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72
Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72

Kiedy farba na osłonie kabiny wyschnęła, wszystkie pozostałe powierzchnie zostały pomalowane na kolor RLM 63. Jedynie łopaty śmigła zostały pomalowane na kolor RLM 70, a koła na kolor czarny.

Heinkel 112 B-1, skala 1:72

Kiedy lakier wysechł, cały model został pomalowany na błyszczącym lakierem bezbarwnym. Stanowił on przygotowanie pod kalkomanie. Nie użyłem kalkomanii z zestawu, poza oznaczeniami wlewów paliwowych. Hinomaru zostały wybrane z zestawu Techmodu.

Być może zadacie sobie pytanie - dlaczego japońskie oznaczenia ? Odpowiedź jest prosta - ponieważ interesują mnie samoloty obcego pochodzenia używane w Japonii. W swych zapasach mam jeszcze kilka takich samolotów - mam nadzieję że powstanie z tego całkiem interesująca kolekcja.

Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72

Wszystkie wewnętrzne powierzchnie elementów użytych do budowy podwozia, takich jak osłony i pozostałe chowane do wnętrza elementy pomalowałem na kolor RLM 02.

Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72

Podczas gdy schnął lakier, na model zostały nałożone kalkomanie. Następnie model został pomalowany drugą warstwą błyszczącego bezbarwnego lakieru akrylowego. Model był gotowy do przybrudzenia. Sądziłem że sam samolot nie był w zbyt częstym użyciu i w związku z tym zdecydowałem się na jedynie delikatne przybrudzenie linii podziału blach. Także we wnękach podwozia położyłem delikatne ślady przybrudzenia błotem.

Linie podziału blach były wypełnione suchą pastelą. Wybrałem taki odcień aby był nieco ciemniejszy od koloru powierzchni na jaką miał być nanoszony. Ślady spalin naniosłem poprzez delikatne wcieranie pędzelkiem sproszkowanej suchej pasteli, zmieszanej wraz ze sproszkowanym grafitem z ołówka.

Wszystkie nadmiarowe ilości pasteli zostały usunięte miękkim i grubym pędzlem w kierunku zgodnym z opływem strug powietrza.

Po takim delikatnym brudzeniu, wszystkie powierzchnie zostały zabezpieczone półmatowym lakierem bezbarwnym akrylowym Testorsa.

Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72

Podwozie było brudzone tymi samymi metodami jak opisane powyżej. Zmieniłem jedynie kolory. Powierzchnie smarowane głównych goleni podwozia, zostały ubrudzone rozcieńczonym lakierem bezbarwnym, a kilka sekund po naniesieniu na golenie zostały usunięte przyciętym na krótko pędzlem.

Heinkel 112 B-1, skala 1:72

Fotel pilota został wzbogacony o pasy z zestawu Eduarda dla samolotów niemieckich.

Heinkel 112 B-1, skala 1:72

Po przybrudzeniu podwozia, zostało ono sklejone w całość i przygotowane do zamontowania w skrzydłach. Niestety kształt osłon podwozia nie jest poprawnych i bardziej wymagający modelarze będą musieli je poprawić (bądź poczekać na lepszy zestaw). Zdecydowałem się zamontować osłony z zestawu - straciłem za dużo czasu na "walkę" z niedokładnościami kadłuba.

Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72

Części których nie użyłem, zostały użyte jako materiał do wykonania podstawy do montażu kółka ogonowego. Najpierw wywierciłem otwór na goleń podwozia, a następnie wyciąłem podstawę. Wycięta część została sklejona z golenią kółka, cały zespół elementów został wklejony w otwór w części ogonowej.

Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72

Podczas gdy prawie gotowy model leżakował z zamontowanym podwoziem, zabrałem się za przygotowanie anteny. Samą antenę wykonałem rozciągając elementy ramki nad świecą. Następnie odciąłem kawałek wyciągniętego odcinka i przykleiłem jednym końcem do statecznika. Przyciąłem na odpowiednią długość, a następnie przykleiłem drugi koniec do masztu anteny. W tym wypadku wszystko kleiłem klejem cyjanoakrylowym.

Na samym końcu przyklejone zostało śmigło, a ruchoma część osłony kabiny została zamocowana na stałe za pomocą akrylowego lakieru bezbarwnego.

Model był gotowy do odstawienia na półkę.

Lakiery

  • Model Master RLM 02
  • Model Master RLM 63
  • Model Master RLM 70
  • Model Master Chrome Silver
  • Model Master Semigloss Black
  • Pactra A51 Rust
  • Pactra A52 Mud
  • Pactra A53 Weathering
  • Model Master Gloss Clear Acryl
  • Model Master Semi-Gloss Clear Acryl

Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72
Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72
Heinkel 112 B-1, skala 1:72 Heinkel 112 B-1, skala 1:72

 
     
 
 
     
  10.05.2005 © Modelarstwo PawłaP